Spis treści
Uprawy
Zwierzęta

Krowa, która dzieli i łączy | Rwanda i relacje Tutsi-Hutu

Rwanda jest jednym z najmniejszych krajów na kontynencie afrykańskim. Państwo to kojarzyć możemy przede wszystkim z brutalną rywalizacją pomiędzy dwiema grupami – Tutsi i Hutu, której krwawy finał miał miejsce w latach 90. XX wieku.

Pewną rolę w historii tego kraju odegrały… krowy. Posiadanie tych zwierząt, mocno upraszczając, determinowało, do której ze stron sporu ktoś należał. W późniejszych latach krowa była zaś symbolem jednej z reform rządu o nazwie Girinka.

Aby omówić to zagadnienie, sprawdźmy najpierw, jaką rolę odgrywała krowa w relacjach pomiędzy Tutsi i Hutu.

Kto miał krowy – Tutsi czy Hutu

Patrząc z boku, można by przypuszczać, że gwałtowność konfliktu wynikała z ogromnych różnic pomiędzy Tutsi i Hutu. Nic bardziej mylnego. Obie społeczności władały tym samym językiem, miały podobne zwyczaje i mieszkały niedaleko siebie. Społeczność Tutsi była zdecydowanie mniej liczna, stanowiła ok. 15 proc. populacji Rwandy. To właśnie ona trudniła się hodowlą bydła. Obok nich funkcjonowała społeczność Hutu, liczniejsza i zajmująca się głównie uprawą ziemi [3].

Europejscy kolonizatorzy znacząco przyczynili się do utrwalania podziałów społeczno-ekonomicznych na terenach dzisiejszej Rwandy. To oni z Tutsi uczynili grupę dominującą i w wielu aspektach uprzywilejowaną. Belgowie wprowadzili nawet karty identyfikacyjne mające jasno precyzować, do której grupy należy dana osoba. Po wojnie kolonizatorzy próbowali zmienić swoje podejście i znieść przywileje Tutsi. Dekolonizacja zatrzymała jednak ten proces, a Rwanda wkraczała w okres suwerenności mając w swoich granicach dwie skonfliktowane grupy [6].

W bardzo dużym uproszczeniu można więc stwierdzić, że: Tutsi mieli krowy, Hutu nie, Tutsi hodowali, Hutu uprawiali. Grupy nie różniły się kulturowo, ale Hutu czuli się gorsi z uwagi na swoją pozycję ekonomiczną i nierówne traktowanie.

Krwawy finał

Ostatecznie w 1994 roku doszło do ostrego konfliktu pomiędzy tymi dwiema społecznościami.  Swój wkład w pogorszenie sytuacji mieli rządzący z plemienia Hutu, którzy podsycali nienawiść w stosunku do Tutsi [3]. Bratobójcze walki doprowadziły w ostatecznym rozrachunku do śmierci blisko 800 tys. mieszkańców Rwandy [2]. Warto przy okazji odnotować, że  liczba mieszkańców tego państwa wynosiła przed rozpoczęciem konfliktu ok. 6,792 milionów [1].

Rząd Rwandy, po tych traumatycznych wydarzeniach, podjął działania, których celem była odbudowa narodowej wspólnoty. Po bratobójczej wojnie nie było to łatwe zadanie, ale rządzący nie składali broni.

Jednym z ciekawych rozwiązań, które miało odbudować poczucie wspólnoty, był program Girinka. W nim to pojawiła się… krowa. Tym razem grała rolę pierwszoplanową i jej zadaniem było polepszenie warunków bytowych ludności oraz konsolidacja wspólnoty narodowej.

Girinka – co to za program

Program Girinka, wprowadzony w 2006 roku, zakładał, że najbiedniejsze rodziny otrzymają krowę na własny użytek. Miała to być odpowiedź na alarmująco wysoki poziom niedożywienia dzieci, a także szansa na zmniejszenie poziomu ubóstwa w Rwandzie [5].

Do 2019 roku 97,4 proc. biednych rodzin otrzymało swoją krowę w ramach Girinki – trafiło do nich 341 065 zwierząt [9].

Krowa ostatecznie stała się nie tylko źródłem pokarmu dla mniej zamożnych rodzin. Odchody zwierzęcia wykorzystywano także intensywnie przy użyźnianiu gleby [2].

Według opublikowanych raportów program Girinka w latach 2006-2017 przyniósł następujące efekty:

  • dzienne spożycie kalorii na osobę dorosłą wzrosło o 14 proc. (z 1876 na 2142 kcal),
  • roczne dochody gospodarstw wzrosły o ok. 129 proc.,
  • polepszył się stan zdrowia dzieci poniżej 5 roku życia – poprawiły się wskaźniki dotyczące niedowagi (o 58 proc.) oraz zahamowania wzrostu (o 23 proc.),
  • wzrosła wydajność przy zbiorach kukurydzy – o ok. 26 proc. (z 1,04 t/ha na 1,31 t/ha) [8].

Ponadto, w efekcie programu produkcja mleka w latach 2000-2011 wzrosła w Rwandzie aż siedmiokrotnie [2].

Co ważne, Girinka miała też konsekwencje społeczne. Posiadanie krowy dla wielu oznaczało polepszenie statusu społecznego [7]. Biedniejsze rodziny mogły poczuć się dowartościowane – w końcu hodowanie bydła w Rwandzie było oznaką, że jest się kimś.

Ponadto, po wprowadzeniu girinki wielu hodowców nie miało oporów przed tym, aby przekazać swoje pierwsze cielę sąsiadowi [2]. W dawnych czasach, pełnych wzajemnej wrogości, takie działanie było nie do pomyślenia.

Podsumowanie

W przypadku Rwandy historia zatoczyła koło. Najpierw krowy były jednym z elementów różnicujących dwie społeczności – co do zasady, Tutsi zajmowali się hodowlą bydła, a Hutu uprawą roli. Krwawy konflikt nie rozwinąłby się do tak niespotykanej skali tylko z uwagi na posiadanie lub nieposiadanie krów. Był konsekwencją narastających przez dekady animozji pomiędzy grupami, które miały podtekst społeczno-ekonomiczny.

Można powiedzieć, w pewnym uproszczeniu oczywiście, że krowa wówczas dzieliła Tutsi i Hutu. Program Girinka nadał jednak temu zwierzęciu nowe znaczenie. Krowa miała nie tylko być nadzieją na lepsze jutro, ale także czynnikiem wpływającym na odbudowanie narodowej wspólnoty. Choć zadanie nie należało do łatwych, to zostało (przynajmniej częściowo) wykonane.

 

Źródła

[1] worldometers.info (dane statystyczne)

[2] Madimba Astrid, Ukata Chinny, Afryka. Opowieści o wszystkich krajach kontynentu, Kraków 2024.

[3] Meredith Martin, Historia współczesnej Afryki, Warszawa 2020.

[4] Johnson Paul, Historia świata XX wieku. Od Rewolucji Październikowej do „Solidarności”, tom 2, Warszawa 2016.

[5] Mbuga Sophie, Girinka meaning may you have a cow is an old cultural practice in Rwanda whereby a cow was given by one person to another…, www.iwmf.org

[6] Stawarz Natalia, Ludobójstwo w Rwandzie w 1994 roku: powrót nurtem krwawej rzeki, histmag.org

[7] Petherick Anna, Ph.D., Rwanda’s One Cow per Poor Family Program Turns Ten Years Old, www.milkgenomics.org

[8] Girinka Program as part of poverty reduction strategy in Rwanda: Ten Years Socioeconomic Impacts, www.rab.gov.rw (pdf)

[9] Ntirenganya Emmanuel, 97% of needy families benefit from ‘Girinka’ programme, www.newtimes.co.rw

12.03.2026