Od niedoszłego farmera do selekcjonera
Wyobraźmy sobie następującą sytuację: człowiek marzy o tym, aby być rolnikiem. Niestety, nie może znaleźć pracy w wymarzonym zawodzie, więc wiąże się z piłką nożną. Po kilku dekadach staje się jednym z najlepszych selekcjonerów na świecie. Kieruje drużyną, która w 2002 r. doprowadza do rozpaczy Jerzego Dudka oraz Emmanuela Olisadebe.
Brzmi jak scenariusz amerykańskiego filmu? Oczywiście, że tak! To zdecydowanie materiał na ciekawą sportową produkcję, ale o charakterze dokumentalnym. Bo wszystko to miało miejsce w rzeczywistości.
Rolnicze marzenia
Niedoszłym rolnikiem był Guus Hiddink, którego w młodości pasjonowało rolnictwo. Chciał zostać farmerem, niestraszne było mu nawet dojenie krów. Holenderskie rolnictwo nie było jednak w stanie spełnić jego oczekiwań – dla przyszłego selekcjonera Korei Południowej nie było po prostu pracy. Hiddink uznał więc, że warto swoją przyszłość związać z piłką nożną. Najpierw, w wieku 19 lat, został asystentem trenera w półamatorskim klubie De Graafschap. Okazało się, że Hiddink całkiem nieźle grał w piłkę – przez następne 16 lat był także zawodnikiem [1]. Jednak największe sukcesy osiągał później jako trener i selekcjoner.
Sukcesy Hiddinka
Holender może poszczycić się zdobyciem wielu trofeów piłkarskich. Z PSV Eindhoven 6 razy wygrał ligę, czterokrotnie zdobył Puchar Holandii i raz Superpuchar Holandii. Ponadto zdobył z tą drużyną Puchar Mistrzów w sezonie 1987/88. W Chelsea cieszył się z Pucharu Anglii (2009), natomiast gablotę trofeów Realu Madryt wzbogacił o Puchar Interkontynentalny (1998).
Świat piłkarski najbardziej pamięta jego wyczyny na polu reprezentacyjnym. Był ekspertem od osiągania sukcesów z drużynami, które nie należały do czołówki międzynarodowego futbolu. Z Koreą Południową zajął 4. miejsce na mundialu w 2002 r. Pod jego wodzą Rosja dotarła do półfinału Mistrzostw Europy w 2008 r. Z Australią dotarł na mistrzostwach świata w Niemczech w 2006 r. do 1/8 finału – jego drużyna awansowała do dalszej rundy kosztem Chorwacji i Japonii, ulegając tylko Brazylii [2].
Być może Polacy, zwłaszcza w 2002 r., chcieliby, aby Hiddink spełnił swoje młodzieńcze marzenia – nie doszłoby wtedy do wielkiego rozczarowania nad Wisłą po meczu otwarcia na azjatyckim mundialu. Na świecie jest jednak wielu kibiców wdzięcznych za to, że Holender związał się z piłką nożną. Na stałe zadomowił się on w sercach fanów piłki nożnej m.in. w Korei Południowej, Rosji czy Australii.
Źródła
[1] Simon Kuper, Stefan Szymański, Futbonomia, Kraków 2017.
[2] Guus Hiddink, https://www.transfermarkt.pl/guus-hiddink/profil/trainer/506