Majątek gospodarstwa rolnego. Czy na pewno masz ubezpieczone wszystko?

Pierwsze zdarzenie

W lutym bieżącego roku w województwie opolskim wystąpił huragan i intensywne deszcze.

Skutki

Doszło do zerwania dachów na 4 budynkach magazynowych, gdzie łącznie składowano 300 t zbóż (kukurydza, żyto i pszenica ozima). Huraganowi towarzyszyły intensywne opady deszczu, które zalały zebrane plony, co doprowadziło do zniszczenia ziarna.

Fot.1 Huragan – zalane zboże

 

 

 

 

 

 

Fot. 2 Huragan – zerwane dachy

Fot. 3 Huragan – dziura w dachu

Drugie zdarzenie

W połowie kwietnia na Dolnym Śląsku doszło do pożaru, którego przyczyną, prawdopodobnie, było podpalenie.

Skutki

W wyniku pożaru spłonął budynek magazynowy, a w nim pasze dla zwierząt, ziemiopłody i drewniane legary do budowania altan.

Fot. 4 Pożar – pozostałości w środku

Fot. 5 Pożar – pozostałości w środku

Fot. 6 Pożar – spalone legary do budowy altan

Wyobraź sobie, że choćby jedno z tych zdarzeń dotyka Twojego gospodarstwa. Pomimo nieprzyjemnej sytuacji, czujesz się dobrze, bo przecież masz wykupione ubezpieczenie – w końcu jest ono obowiązkowe – i ufasz, że dostaniesz odszkodowanie. Jednak czy faktycznie tak jest? Otóż, drogi rolniku, nie!

Obowiązkowe ubezpieczenie budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych, jak sama nazwa wskazuje, chroni tylko budynki – mury, dach i fundamenty, ale i to nie w pełnym zakresie. Wiele budynków rolniczych jest już w słusznym wieku, co tylko czyni je bardziej podatnymi na różnego typu szkody. Obowiązkowe ubezpieczenie jest oczywiście istotne – obejmuje 13 rodzajów ryzyk, do których należą m.in. ogień, uderzenie pioruna, eksplozja, huragan, podtopienie, powódź, a także opady śniegu.

Co jednak z rzeczami znajdującymi się w środku budynków gospodarskich? Co z przechowywanymi tam zapasami, ziemiopłodami, maszynami i urządzeniami, nawozami, a nawet zwierzętami i innymi środkami obrotowymi? Niestety, obowiązkowe ubezpieczenie tutaj nie pomoże, bo – jak wspominałem – dotyczy ono tylko murów, dachów i fundamentów.

Dlatego, żeby umiejętnie zarządzać ryzykiem w swoim gospodarstwie i ubezpieczyć naprawdę wszystko, należy skorzystać z dobrowolnego ubezpieczenia. Concordia Polska T.U. S.A. proponuje ubezpieczenie Concordia Agro. Polisa Concordia Agro może objąć ochroną budowle, stałe elementy budynków, nakłady inwestycyjne, maszyny, urządzenia i wyposażenie, ziemiopłody, materiały i zapasy, zwierzęta gospodarskie, mienie osób trzecich oraz mienie pracownicze.

Oprócz kategorii chronionego mienia, istotny jest również zakres zdarzeń objętych umową. Do 13 rodzajów ryzyka z polisy obowiązkowej dochodzą kolejne – z umów dobrowolnych. Łącznie klient może zabezpieczyć swój majątek przed skutkami aż 20 rodzajów ryzyka! Może także wykupić dobrowolne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej czy następstw nieszczęśliwych wypadków.

Do najbardziej prawdopodobnych ryzyk występujących w gospodarstwie należą: przepięcie (grożące uszkodzeniem maszyn i urządzeń), szkody wodociągowe (niebezpieczne dla wrażliwych na wilgoć zbóż i materiałów sypkich) czy dym i sadza – bardzo groźne w przypadku hodowli zwierząt, zazwyczaj wrażliwych na wszelkiego rodzaju substancje trujące uwalniane w procesie spalania. Niewielki pożar (np. elementów PCV) może spowodować tylko drobne uszkodzenia w budynku, jednak konsekwencją wydzielającego się dymu może niestety być śmierć bydła, trzody czy drobiu.

Przy wyborze polisy rolnicy powinni zwracać uwagę na rodzaj prowadzonej przez siebie działalności. Inne są bowiem potrzeby ubezpieczeniowe osoby zajmującej się uprawą zbóż, a inne np. producenta trzody chlewnej. Brak uwzględnienia tego faktu skutkuje często pominięciem przy wyborze ochrony ubezpieczeniowej ważnych i przydatnych klauzul dodatkowych, jak np. klauzuli chroniącej rolnika przed szkodami w jego inwentarzu żywym na skutek porażenia prądem.

Kolejnym ważnym elementem przy zawieraniu umowy ubezpieczenia Concordia Agro jest właściwe określenie sumy ubezpieczenia. Bardzo często sumy nie odpowiadają faktycznej wartości mienia, co w efekcie powoduje często rozczarowanie na etapie likwidacji szkody. Nie niska składka powinna być decydująca przy wyborze ubezpieczenia, ale potencjalna wypłata, jeśli dojdzie do szkody. Przecież chodzi o to, żeby gospodarstwo mogło funkcjonować bez przeszkód, przynosić satysfakcję i zysk. Żeby tak się działo, trzeba rozsądnie spojrzeć na zagrożenia, przyjrzeć się ryzykom i powziąć takie działania, które zapewnią poczucie bezpieczeństwa i ciągłość produkcji. Rzetelne ubezpieczenie może z powodzeniem pełnić takie funkcje.

Autorem artykułu i zdjęć jest: Patryk Bednarek – Ekspert Agro