W Danii nie powstaną już nowe gospodarstwa trzody chlewnej
W życie weszło memorandum duńskiego rządu, na mocy którego nie będzie możliwe:
- założenie nowego gospodarstwa zajmującego się hodowlą trzody chlewnej,
- rozbudowa już istniejącego gospodarstwa.
Przepisy będą obowiązywać do momentu uchwalenia nowych, najprawdopodobniej bardziej restrykcyjnych przepisów, które dotkną duńskich hodowców świń.
Memorandum nie dotyczy hodowli ekologicznych ani chowu z dostępem do wybiegu.
Hodowcy świń nadal mają możliwość remontowania swoich gospodarstw.
Trzoda chlewna i kampania wyborcza
W Danii pogłowie trzody chlewnej wynosiło w 2024 r. ok. 11,583 mln sztuk – to minimalnie mniej niż we Francji (11,714 mln) i więcej niż w Polsce (9,078 mln) ) (dane FAO). Porównując te dane, należy wziąć pod uwagę wielkość Danii – kraj ten zajmuje powierzchnię dwóch średnich polskich województw i zamieszkuje go ok. 6 mln ludzi (dane worldometers.info).
W państwie, w którym na jednego mieszkańca przypadają średnio dwie sztuki trzody chlewnej, temat tego działu produkcji zwierzęcej stał się jednym z elementów dyskusji podczas kampanii wyborczej odbywającej się na początku 2026 r. Kandydaci, zabiegając o głosy, podkreślali negatywny wpływ hodowli trzody chlewnej na środowisko oraz wiążącą się z nią uciążliwość dla tych wszystkich, którzy mieszkają w pobliżu tego typu gospodarstw.
Dania bez ministerstwa rolnictwa i z niezadowolonymi hodowcami
Po marcowych wyborach podjęto decyzję o likwidacji resortu rolnictwa. Zmieniono jego nazwę, od tej pory jest ministerstwem przyrody i dobrostanu zwierząt. Stojący na jego czele socjaldemokrata Christian Rabjerg Madsen podkreśla, że celem jego działań jest stworzenie bardziej zrównoważonego sektora hodowli trzody chlewnej.
Działania duńskiego rządu nie są oczywiście aprobowane przez duńskich hodowców. Organizacja Landbrug & Foedevarer, która zrzesza rolników i producentów żywności, uznaje, że wprowadzony przez rząd zakaz jest nielegalny. Planowane jest podjęcie działań na drodze prawnej.
Źródło: farmer.pl